Kim jestem?

chrześcijanin; pastor Ewangelicznego Zboru Reformowanego w Poznaniu; Żona Agata - muzyk i muzykolog; cztery córki: Maria (1999), Hanna (2003), Natalia (2006), Olga (2009); radca prawny z zawodu. Dlaczego "Sadząc jabłonie"? Zainspirowały mnie Słowa Marcina Lutra "Gdybym wiedział, że koniec świata nastąpi jutro, dziś zasadziłbym jabłoń." Genialna i prosta synteza biblijnego nauczania o eschatologicznej nadziei, powołaniu i odpowiedzialności chrześcijanina. Nie brakowało na przestrzeni dziejów Kościoła ludzi, którzy tak bardzo byli zaabsorbowani rychłym powtórnym przyjściem Chrystusa, że niczym innym nie chcieli się zajmować. Dzisiaj też nie brakuje nauczycieli, którzy odwodzą chrześcijan od angażowania się w politykę, biznes, kulturę, sztukę i inne „doczesne” sprawy, bo przecież "nie poleruje się sreber na tonącym okręcie." Tymczasem odpowiedzialnością chrześcijan jest sadzić jabłonie aż do dnia Jego chwalebnego przyjścia. Doglądać Jego majętności, nad którą powierzył nam opiekę. Szczęśliwy ów sługa, którego Pan jego, gdy przyjdzie, zastanie tak czyniącego (Mt 25,46). Szczęśliwy ten, którego powracający Chrystus zastanie sadzącego jabłonie.

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Wierzymy, że...

Jedynie fejsbukizacją przekazu internetowego mogę wytłumaczyć fakt, iż dopiero teraz, dwa tygodnie po oficjalnej premierze, prezentuję w tym miejscu nową (pierwszą!) płytę zespołu Cithara Sanctorum.
A zatem, jeśli ktoś nie widział na fejsbuku, zapraszam: