wtorek, 13 grudnia 2011

"Intelektualiści" wszystkich krajów łączcie się

Ostatnio w radio jeden "intelektualista" porównywał generała Jaruzelskiego do Bora-Komorowskiego. Oczywiście porównanie w ustach "intelektualisty" wypadło na korzyść Spawacza. Decyzja Komorowskiego (wybuch Powstania Warszawskiego) kosztowała, zdaniem "intelektualisty" życie 200000 ludzi, decyzja Jaruzelskiego, zdaniem tego samego "intelektualisty" co najmniej tylu ludzi uratowała od śmierci w niechybnej wojnie z udziałem sowieckich interwenientów! Wyłączyłem radio, więc nie wiem jak zareagowali rozmówcy "intelektualisty". Wiem jedno: od czasu lektury książki Paula Johnsona pod znamiennym tytułem "Intelektualiści" słowo to nabrało dla mnie złowrogiego zabarwienia. I z każdym dniem utwierdzam się w przekonaniu, że nie bezpodstawnie.




Niech zatem, w trzydziestą rocznicę Nagłego Ataku Spawacza zabrzmi "Marsz Intelektualistów". W trakcie jednego z koncertów Jacek Kaczmarski dedykował utwór tak wybitnym "intelektualistom" epoki Jaruzelskiego jak M.F. Rakowski, D. Passent i J. Urban. Wszyscy trzej w III RP mieli się równie dobrze, a może nawet lepiej niż w PRL. Urban i Passent brylują na salonach do dziś...




0 komentarze: