Jak słusznie zauważył jeden ze słuchaczy radiowej trójki, biorąc pod uwagę proporcje, wybierając się na stację benzynową nie powinniśmy mówić "jadę kupić paliwo", tylko "jadę zapłacić podatek", a stacje benzynowe powinniśmy przemianować na punkty poboru podatków. Nawiasem mówiąc podobnie jest z alkoholem, w szczególności wysokoprocentowym. A zatem, zamiast tłumaczyć się Zonie z budzącego Jej wątpliwości zamiaru pójścia z kolegami na wódkę, zawsze mozna powiedzieć, że wybieram się do punktu poboru podatków, aby spełnić swój patriotyczny, obywatelski i chrześcijański obowiązek płacenia tychze podatków. A tego nikt nie moze mieć mi za złe! (-;
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz