http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/watykan:_utworzyc_nowy_system_kontrolujacy_rynki_finansowe_16371
Czasem się zastanawiam, kto to to jest ten "Watykan" i co on ma wspólnego np. z Benedyktem XVI. Znając trochę teologiczne "klimaty", w jakich obecny papież gustuje trudno mi wyobrazić go sobie jako entujastę "władzy publicznej o uniwersalnej kompetencji", czyli mówiąc wprost, rządu światowego.
Trudno mi sobie wyobrazić kogoś, kto będąc wybitnym znawcą i miłośnikiem Św. Augustyna, akceptując jego (biblijną!) wizję zepsutej natury człowieka, w tym samy czasie zachęca możnych tego świata do utworzenia instytucji rządu światowego któregj specyficznym celem (...) ma być dobro wspólne, a jej struktura powinna zapewnić, że nie będzie jeszcze jedną dźwignią władzy silniejszych nad słabszymi. Ma ona być instytucją super partes, która poprzez prymat praw osoby, sprzyjać będzie integralnemu rozwojowi całej ludzkiej społeczności.
Trudno mi uwierzyć, że autor książki "Jezus z Nazaretu", w której cytuje min. "Krótką opowieść o Antychryście" Sołowiowa, nie dostrzega realnego niebezpieczeństwa jakie "władza publiczna o uniwersalnej kompetencji" stanowi wobec wszelkiej wolności, w tym równiez religijnej. Wszak sam, w ślad za Sołowiowem pisze, ze to Antychryst stoi za ideą świata zaplanowanego, od początku do końca zorganizowanego (Antychryst w powieści Sołowiowa jest autorem książki zatytułowanej Otwarta droga do pokoju i dobrobytu światowego).
Trudno mi sobie wyobrazić Benedykta XVI, który nie zdaje sobie sprawy z tego, czym stałby się światowy rząd stworzony przez współczesne elity polityczne i jak zdefiniowałby dobro wspólne i rozwój ludzkości. Nowy, Wspaniały Świat...
Moze ktoś mi wyjaśni, o co tu chodzi?
Ps.
Dlaczego redaktorzy Frondy tłumaczą Iustitia et Pax jako Prawo i Sprawiedliwość? Nie chcę być złośliwy .... ((((:
Ps. 2
Sołowiowa "Krótką opowieść o Antychryście" polecam. Mozna znaleźć w całości w necie.
2 komentarze:
Hmmm, bardzo ciekawy komentarz. Sam też to tak widzę (też mnie zaniepokoiła ta wiadomość w mediach) i dlatego jestem tym bardziej zdziwiony, bo sądziłem że u nas w zborze się inaczej (oficjalnie) myśli w tych kwestiach :-)
to proste, pomysłodawca tego rządu światowego (czyli Mr W.) sprawował by (będąc jak wiadomo niemylny i nieskazitelny) pieczę nad tym rządem i w ten sposób zbawiłby od niesprawiedliwości społecznej w myśl nauki społecznej raz na zawsze cały świat - jakże można mieć coś przeciw tak szlachetnej idei ;)
Prześlij komentarz