Kim jestem?

chrześcijanin; pastor Ewangelicznego Zboru Reformowanego w Poznaniu; Żona Agata - muzyk i muzykolog; cztery córki: Maria (1999), Hanna (2003), Natalia (2006), Olga (2009); radca prawny z zawodu. Dlaczego "Sadząc jabłonie"? Zainspirowały mnie Słowa Marcina Lutra "Gdybym wiedział, że koniec świata nastąpi jutro, dziś zasadziłbym jabłoń." Genialna i prosta synteza biblijnego nauczania o eschatologicznej nadziei, powołaniu i odpowiedzialności chrześcijanina. Nie brakowało na przestrzeni dziejów Kościoła ludzi, którzy tak bardzo byli zaabsorbowani rychłym powtórnym przyjściem Chrystusa, że niczym innym nie chcieli się zajmować. Dzisiaj też nie brakuje nauczycieli, którzy odwodzą chrześcijan od angażowania się w politykę, biznes, kulturę, sztukę i inne „doczesne” sprawy, bo przecież "nie poleruje się sreber na tonącym okręcie." Tymczasem odpowiedzialnością chrześcijan jest sadzić jabłonie aż do dnia Jego chwalebnego przyjścia. Doglądać Jego majętności, nad którą powierzył nam opiekę. Szczęśliwy ów sługa, którego Pan jego, gdy przyjdzie, zastanie tak czyniącego (Mt 25,46). Szczęśliwy ten, którego powracający Chrystus zastanie sadzącego jabłonie.

poniedziałek, 10 listopada 2008

Życzenia z okazji Dnia Niepodległości

Niepodległość to jeszcze nie wszystko. Niepodległość powinna być narzędziem wolności. Skoro jako naród posiadamy własne państwo, powinniśmy zrobić wszystko, aby jak najlepiej zabezpieczało ono naszą wolność. Żeby nie stało się wspólnym więzieniem. JKM zauważył kiedyś, że wolałby mieszkać w „okupowanym” przez Brytyjczyków Honkg Kongu niż w „niepodległej” Chińskiej Republice Ludowej. Święta prawda.

Wobec powyższego wszystkim Polakom z okazji Święta Niepodległości życzę: Więcej wolności!

Brak komentarzy: